Obecny czas to Czw 14:16, 19 Lip 2018 | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
Zobacz posty bez odpowiedzi
Forum www.anonimbeznazwy.fora.pl Strona GłównaForum www.anonimbeznazwy.fora.pl Strona Główna
Użytkownicy Grupy Rejestracja Zaloguj

Na odległość.
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.anonimbeznazwy.fora.pl Strona Główna » O wszystkim i o niczym / Uczucia
Zobacz poprzedni temat | Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kathie_



Dołączył: 07 Cze 2010
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: far away <3

PostWysłany: Śro 21:09, 18 Sie 2010    Temat postu: Na odległość.

Chyba tylko ja jedyna na tym forum potrafię dostrzec piękno życia. Nie.. Wróć. Jestem taka sama jak Wy - cierpiąca, z kłopotami. I choć jest mi źle, zawsze potrafię to zatuszować. Ale czasami tego nie chcę, czasami pragnę by ktoś zauważył jak cholernie ubolewam - i mi pomógł. Niestety, z nikąd pomocy, ale tylko ja wiem dlaczego. Choć wiele osób próbowało mi pomóc, ja nie pozwalam im. Nie pozwalam dojść do siebie i odkryć moje sekrety, życiowe utraty oraz kłopoty.

Jednakże dziś się przemogłam.. Chcę, nie. Przecież wiem, że nie chcę tego pisać - muszę.

Kocham kogoś, bardzo mocno. Ale ostatnio między nami chyba coś się psuje, czuję to. Nie ma go, nie czuję już nawet jego obecności. Dawno go nie widziałam, nie mam z nim od dłuższego kontaktu. Żadnego - nawet przez głupie gadu-gadu bądź komórkę. Nic.
Z żalem muszę stwierdzić, że co raz częściej przyłapuję siebie samą na oglądaniu się za innymi mężczyznami. Wmawiam sobie, że taka moja natura, bo fakt faktem: jestem straszną flirciarą. I choć zaczynam rozmawiać z tym kimś, nabierać wzajemnej 'ekscytacji', myślę "Nie, nie mogę. Mam kogoś". I to mnie powstrzymuje. Wiem co mogę stracić.
Moim problemem jest to, że osoba, którą tak kocham mieszka w innym mieście. Jestem również straszną zazdrośnicą i, niestety, ciągle myślę sobie, że On może kogoś mieć tam. No bo przecież nie siedzę mu w głowie i nie mam pojęcia co On tam wyprawia.

Więc.. Czy miłość na odległość istnieje? Owszem, może istnieć. Choć jest to trudne, to jednak rzeczywiste.

Nie wiem co mnie bardziej zaboli..
To, że dalej będę za nim tęsknić czy to, że już nie będę z nim. Tak, moi kochani, rozważam czy dobrze postępuję.

Z jedej strony wiem co mogę stracić, z drugiej zaś wiem co mogę zyskać..


Post został pochwalony 0 razy
...
Zobacz profil autora
Powrót do góry
Kanashigaru
Administrator


Dołączył: 06 Cze 2010
Posty: 53
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Polska

PostWysłany: Śro 22:07, 18 Sie 2010    Temat postu:

"czasami pragnę by ktoś zauważył jak cholernie ubolewam - i mi pomógł"
"Choć wiele osób próbowało mi pomóc, ja nie pozwalam im"
Jak ktoś to powiedział.. choć może nie o to mu chodziło, zdecyduj się.


Post został pochwalony 0 razy
...
Zobacz profil autora
Powrót do góry
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.anonimbeznazwy.fora.pl Strona Główna » O wszystkim i o niczym / Uczucia
Wyświetl posty z ostatnich:   
 
 
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Skocz do:  

Strona 1 z 1


Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group

Theme created OMI of Kyomii Designs for BRIX-CENTRAL.tk.